Site Overlay

Eryk Kulm: Biografia, Osiągnięcia i Najnowsze Projekty Aktora

Gdyby aktorstwo było konkursem hippicznym, Eryk Kulm galopowałby po czerwonym dywanie z gracją klasycznego ogiera z Teatru Narodowego. Nie da się ukryć, że młody polski aktor szturmem zdobywa serca widzów i krytyków, a jego aparycja i charyzma robią zamieszanie nie tylko na Instagramie, ale także – a może przede wszystkim – na ekranie.

Skąd ten chłopak?

Chociaż średnio wypada sugerować, że ktoś „wyrósł znikąd”, w przypadku Eryka Kulma warto przypomnieć pewien rodzinny kontekst. Pochodzi on z aktorskiej rodziny – jego ojciec, Eryk Kulm senior, to znany perkusista jazzowy. Tak, dobrze czytasz – jazzman! Czy rytm sceniczny przeniósł się geneticznie? Być może. Sam Eryk postanowił jednak iść swoją drogą – choć nieco głośniejszą, bardziej spektakularną i zdecydowanie bardziej świetlną, jeśli liczymy migawki fleszy na premierach filmowych.

Bez szkoły? Bez problemu!

Choć można odnieść wrażenie, że aktorzy rodzą się z dyplomem Akademii Teatralnej w zębach, Eryk Kulm udowadnia, że pasja i talent mogą być silniejsze niż numer indeksu. Mimo że studiował aktorstwo w Akademii Teatralnej w Warszawie, to nie dyplom, a determinacja i naturalna charyzma zrobiły z niego jednego z najbardziej obiecujących aktorów młodego pokolenia. Jeśli jeszcze nie wiesz, kim dokładnie jest Eryk Kulm – ta lektura wiele wyjaśni!

Srebrny ekran i błysk flesza

Nie można mówić o Kulmie bez wspominania jego zaskakująco szerokiej filmografii. Serialomaniacy znają go chociażby z „Belfra”, gdzie błyskotliwie odegrał jedną z ról drugoplanowych. Ale prawdziwy rozkwit kariery przyszedł wraz z filmami kinowymi. Przełomowym momentem była jego rola w „Filipie” w reżyserii Michała Kwiecińskiego – produkcja dała mu więcej niż tylko nominacje; dała mu uznanie eksperckie i sympatię widzów. A każdy, kto widział, jak grał Filipa – polskiego Żyda, który w czasie II wojny światowej ukrywa się w Niemczech – wie, że to była robota aktorska na najwyższym poziomie, pełna subtelności, wachlarza emocji i świetnej dykcji (a nie od dziś wiadomo, że dobry aktor w polskim kinie wart jest co najmniej dwóch hollywoodzkich).

A co teraz? Czyli projekty najnowsze i najnowszejsze

Jeśli sądzisz, że kariera Kulma utknęła na zdjęciach z planu „Filipa”, to pozwól rozwiać swoje wątpliwości. Aktor właśnie kończy zdjęcia do serialu dla jednej z gigantycznych platform streamingowych, którego tytułu jeszcze nie można zdradzić (choć niektórzy sugerują, że znowu będzie tam sporo retro stylówek i jeszcze więcej dramatów międzyludzkich). Do tego dochodzą teatralne występy – Kulm nie izoluje się od sceny, wręcz przeciwnie – coraz częściej można go zobaczyć na deskach warszawskich teatrów w rolach, które daleko wychodzą poza ramy „ładnego chłopaka z plakatów”.

Styl, Instagram i… skromność?

Kiedy większość współczesnych aktorów z młodego pokolenia traktuje Instagram jak portfolio i prywatne reality show w jednym, Eryk Kulm zachowuje wyjątkową klasę – i styl. Tak, zdjęcia są, sesje są, ale bez codziennego rytuału filtrowania porannej kawy. Styl Kulma to połączenie nonszalancji z vintage’owym pazurem – coś jakby James Dean chodził po Krakowskim Przedmieściu z kawą speciality w dłoni. Nie da się nie zauważyć: chłopak zna się na modzie i wie, jak się pokazać, ale nie musi krzyczeć.

Podsumowując: Eryk Kulm to aktorski diament, który już przestał być surowy – teraz błyszczy. Choć ma za sobą dopiero kilkanaście ról filmowych i serialowych, już dziś można śmiało powiedzieć, że jego nazwisko będzie się pojawiać w czołówkach jeszcze przez długie lata. Trzymamy kciuki za kolejne wyzwania i role, które, miejmy nadzieję, pozwolą mu rozwinąć jeszcze szersze skrzydła – najlepiej te z napisem „Oscar kamińskiego kręglarskiego” (albo chociaż Polskiej Nagrody Filmowej). Bez względu na to, czy gra buntownika, kochanka czy człowieka uwikłanego w historię – zawsze robi to z pasją. I właśnie za to go kochamy.